"NIE BYŁO MIEJSCA DLA CIEBIE" - to jedna z piękniejszych polskich kolęd.

Autorem słów jest urodzony w MIELCU w 1862 r. ksiądz MATEUSZ JEŻ, który święcenia kapłańskie przyjął z rąk kardynała Albina Dunajewskiego w KRAKOWIE w 1885 r.

Słowa pieśni, której autor twórczo rozwinął wers z Ewangelii św Łukasza " Nie było miejsca w gospodzie " ( Łuk.2,7) - powstały w Krakowie około 1932 r., a pierwsze publiczne wykonanie przez chór gimnazjalny z Mielca, miało miejsce w NOWYM SĄCZU 2 lutego 1938 r.

Kolęda z muzyką jezuity O. IGNACEGO ŁASIA ukazała się drukiem po raz pierwszy w 1939 r.

W czasie II wojny światowej kolęda ta była szczególnie popularna wśród Polaków więzionych w obozach koncentracyjnych i łagrach.

O życiu i duszpasterskiej działalności ks. Mateusza Jeża, zasłużonego wielce dla założenia polskiej prowincji Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego zwanych Sercanami, opowiada sercanin ks. KAZIMIERZ SŁAWIŃSKI były prowincjał i radny generalny, a także archiwista Prowincji.

Posłuchaj!

za: http://www.radiokrakow.pl/audycje/pejzaze-regionalne/audycja-z-dn-10012021-r/

http://www.radiokrakow.pl/resource/www_files/audio/62e2b8a91d0c88cbb2b2481259349425/62e2b8a91d0c88cbb2b2481259349425.mp3

Za pozwoleniem szanownego autora wywiadu pana Redaktora Jana Stępnia jak i szacownej rozgłośni Radio Kraków S.A. udostępniamy wersję spisaną tegoż wywiadu.

 

Redaktor Jan Stępień, Radio Kraków (JS)

Nie było miejsca dla ciebie. Piękna Polska, Małopolska kolęda. Pojawiła się w zapisie latach 30 ubiegłego wieku i zazwyczaj wymienia się ojca Mateusza Jeża, jezuitę z Nowego Sącza jako autora tekstu, ale to nie do końca prawda. Nie ojciec, a ksiądz Mateusz Jeż. Nie jezuita, a ksiądz diecezjalny. I nie z Nowego Sącza. Ale o szczegółach rozmawiać będę z księdzem Kazimierzem Sławińskim sercaninem, byłym prowincjałem, byłym radnym generalnym, a w kontekście tej rozmowy, może co najważniejsze archiwistą Prowincji. Dzień dobry.

 

Ksiądz Kazimierz Sławiński SCJ (KS)

Szczęść Boże. Witam serdecznie.

 

JS: Ksiądz Mateusz Jeż.

 

KS: Ksiądz Mateusz Jeż urodził się w Mielcu 17 września 1862 roku. Szkołę podstawową i gimnazjum zaliczył w miejscowości rodzinnej, a 19 lat potem to jest w roku 1881 zgłosił się do seminarium biskupiego w Krakowie i został przyjęty do seminarium.

JS: Ukończył je. Kto udzielił święceń kapłańskich?

KS: Święcenia kapłańskie zostały mu udzielone przez księdza kardynała Albina Dunajewskiego w dniu 15 lipca 1885 roku.

JS: Jako wikary Ksiądz Mateusz Jeż był w Krzęcinie, w Choczni, w Rudawie, w Niepołomicach, ale praca duszpasterza parafialnego nie była dla niego.

KS: Stwierdził przede wszystkim, że jego stan zdrowia nie pozwala mu na pełne oddanie się pracy duszpasterskiej, tak jakby tego pragnął. Więc szukał innych rozwiązań. I w 1888 roku pojawiła się taka możliwość w Czernichowie, gdzie w szkole średniej rolniczej nastąpił wakat na stanowisku katechety miejscowego. I on wygrał konkurs na stanowisko kapelana przy kaplicy w Czernichowie, a równocześnie katechety i profesora języka polskiego w tamtejszej szkole.

JS: Po Czernichowie był krótki epizod u Książąt Czartoryskich, no a potem rozpoczyna się okres gdy Ksiądz Mateusz Jeż był katechetą szkół krakowskich. Najpierw Gimnazjum Świętej Anny a od 1907 do 1919 roku Gimnazjum im Jana Kochanowskiego w Krakowie. Równocześnie był także redaktorem

KS: W 1912 roku mianowany redaktorem miesięcznika „Adoracja Przenajświętszego Sakramentu”. Był to wielki czciciel Najświętszego Sakramentu. Kontaktował się z wieloma ludźmi, którzy ten aspekt swojej duchowości mieli bardzo w sercu. Ksiądz Mateusz Jeż był człowiekiem eucharystii. Wiadomo, że kult Serca Jezusowego jest bardzo mocno związany również z kultem eucharystycznym. Dlatego zainteresowania jego były w kierunku tych instytucji czy tych zgromadzeń zakonnych nawet, które miały specyficzną rolę do praktykowania i głoszenia kultu, czy Najświętszego Sakramentu, czy również i Serca Jezusowego.

JS: W 1919 roku Ksiądz Mateusz Jeż kończy pracę katechetyczna, po trzech dekadach działalności. Odradza się Polska. Są nowe potrzeby. Jest krótki epizod, kiedy wyjeżdża do diecezji siedleckiej i tam pomaga w organizacji życia kościelnego na tym terenie. No ale w roku 1923 powraca do Krakowa.

KS: Zrezygnował z pracy na terenie diecezji siedleckiej również ze względu na stan zdrowia. Mieszka początkowo u Wizytek. U Wizytek znowu spotkał się z kultem Serca Jezusowego i dlatego 1924 roku zostaje generalnym dyrektorem Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa w Krakowie.

JS: Ulica św. Marka w Krakowie, ważny adres księdza Mateusza Jeża.

KS: W 1925 zostaje mianowany dyrektorem Domu Księży Emerytów przy ulicy św. Marka 10 w Krakowie. Na tym stanowisku ks. Mateusz Jeż bardzo mocno angażuje się również w działalność innego typu. Mianowicie już w 1929 roku zostaje mianowany przez Kongregację Rozkrzewiania Wiary Prezesem krajowym papieskiego dzieła św. Piotra Apostoła.

JS: Lata II Wojny Światowej spędza w Krakowie i umiera w roku 1949. Gdzie został pochowany ks. Mateusz Jeż?

KS: Reformaci udostępnili mu swój własny grobowiec na pochowanie w grobowcu Ojców franciszkanów reformatów na cmentarzu Rakowieckim w Krakowie.

JS: Analizując życiorys ks. Mateusza Jeża czy znajdują się tam jakieś zapiski, adnotacje dotyczące kolędy „Nie było miejsca dla Ciebie”.

KS: Mnie przynajmniej nie wpadło w oko, przeglądając różne materiały, żeby ksiądz Prałat Mateusz Jeż wypowiadał się na temat tej pieśni. Przynajmniej ja nie znalazłem. Chociaż ta pieśń na pewno leżała mu bardzo na sercu, bo ona wypowiada też w dużym stopniu jego duchowość.

 

JS: Skąd takie zainteresowanie Księży Sercanów osobą księdza diecezjalnego Mateusza Jeża?

 

KS: Nasze Zgromadzenie Księży Najświętszego Serca Jezusowego powstało we Francji w 1878 roku, założone przez księdza Jana Leona Dehon. Od samego początku było bardzo mocno, oczywiście, związane z kultem Najświętszego Sakramentu, ale przede wszystkim z kultem Serca Bożego. Ponieważ ks. Mateusz Jeż bardzo mocno interesował się tego typu zgromadzeniami i tego typu duchowością w kościele, nawiązał może listowny kontakt z Ojcem Dehonem, który w 1907 roku odbył podróż do Finlandii, żeby zorientować się w sytuacji kościoła.

 

JS: A Polacy żyją wszędzie i zorientował się że katolicy w Finlandii to prawie wyłącznie Polacy.

KS: Z tego powodu potrzebował kogoś, kto by w języku polskim mógł z tymi ludźmi pracować do Finlandii. Nie było jeszcze Polaków w Zgromadzeniu. Do Polski wysłał kilku księży, pośród nich był ksiądz Meijering, Holender, który wielokrotnie przebywał w Krakowie i zawsze u księdza Mateusza Jeża.

JS: Owocowało tym, że polska młodzież zaczęła wyjeżdżać do siedziby Zgromadzenia Sercanów.

KS: I z pośród tych chłopców, których zabrał ze sobą ksiądz Meijering, wielu nie utrzymało się Zgromadzeniu, ale utrzymał się jeden. Był to późniejszy ksiądz Kazimierz Wiecheć pochodzący z Pychowic koło Krakowa.

JS: Ksiądz Mateusz Jeż pośrednio przyczynił się do założenia polskiej Prowincji Zgromadzenia Sercanów. Bardzo dziękuję za rozmowę. Przypomnę że rozmawiałem z księdzem Kazimierzem Sławińskim, sercaninem, byłym prowincjałem i archiwistą Prowincji. I proponuję na koniec, byśmy posłuchali, raz jeszcze, kolędy „Nie było miejsca dla Ciebie” z tekstem księdza Mateusza Jeża. Bardzo dziękuję za rozmowę.

KS: Dziękuję uprzejmie.

 

O polemice odnośnie powstania tej kolędy można przeczytać między innymi w przytoczonych poniżej źródłach. Sama kolęda powstała już w 1932 roku w Krakowie. Niektórzy przytaczają, że pierwszy raz usłyszeli ją w styczniu roku 1939. Jednak była zaprezentowana w lutym roku 1938 i to przez chór mieleckiego gimnazjum. To najprawdopodobniej byłoby potwierdzeniem łączności z twórcą z Mielca. Może kiedyś, ktoś, zbada bardziej naukowo drogę powstania tej pięknej kolędy.

http://chocznia-kiedys.blogspot.com/2019/01/ksiadz-mateusz-jez-autor-sow-koledy-nie.html

https://tarnow.gosc.pl/doc/1825031.Nie-bylo-miejsca-dla-Ciebie

https://www.niedziela.pl/artykul/116525/nd/Nie-bylo-miejsca-dla-Ciebie

https://www.dts24.pl/jedna-z-najpiekniejszych-polskich-koled/ (czyżby nie było jezuity Jeża?)

ZKH SCJ