Dziś rozpoczyna się Triduum Paschalne. We wszystkich kościołach jest sprawowana tylko jedna Eucharystia – Msza Wieczerzy Pańskiej. Wyjątek stanowią katedry, w których sprawowana jest tzw. Msza Krzyżma. Nazwa tej Mszy Świętej wzięła się stąd, że podczas niej zostaje poświęcony olej używany później do udzielania sakramentów chrztu, bierzmowania, kapłaństwa i namaszczania chorych.

Uczestnicząc we Mszy Wieczerzy Pańskiej, wspominamy Ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa. Tak naprawdę, podczas każdej Mszy Świętej przenosimy się do Wieczernika i słyszymy słowa Jezusa, którymi zostały ustanowione te sakramenty. Natomiast w tym szczególnym dniu dajemy temu jeszcze większy wyraz wsłuchując się w czytania mówiące właśnie o tym.

Pierwsze czytanie nawiązuje do święta Paschy. Przypomnijmy, że słowo to oznacza „przejście”. Izraelici wychodzący z niewoli egipskiej mieli spożyć ucztę paschalną w pośpiechu, a krew po zjedzonym baranku, posłużyła do oznaczenia domów. Po co to oznaczenie? Aby nie dotknęła ich plaga niszczycielska, gdy Bóg karał ziemię egipską śmiercią pierworodnych. Było to tak istotne wydarzenie w ich życiu, że Żydzi przez wszystkie pokolenia spożywali paschę na pamiątkę wyjścia z ziemi egipskiej i zawarcia z Bogiem przymierza na Synaju.

Ostatnia wieczerza była taką właśnie ucztą paschalną. Natomiast Jezus nadał jej nowy sens. O tym mówi nam drugie czytanie. Tak jak zabijano baranka, by ocalić pierworodnych w Egipcie, tak Jezus – dokładnie w dniu Paschy – przeleje swoją Krew na krzyżu, aby ocalić nas od śmierci wiecznej w piekle. Dlatego Chrystus jest Ofiarą Nowego i Wiecznego Przymierza.

Może pojawić się tutaj pytanie: „Skoro Chrystus umarł za nasze grzechy, to dlaczego człowiek może trafić do piekła?”. Otóż Nowe Przymierze polega na tym, że Nowym Ludem Bożym, czyli Kościołem – staną się ci, którzy przez chrzest zostaną zanurzeni w męce i śmierci Chrystusa i wytrwają w miłości do końca.

Głębia i wzniosłość tak wielkiego dzieła Boga wymaga swojego odzwierciedlenia w dzisiejszej liturgii. Dlatego uroczyście, przy dźwiękach dzwonów, będziemy śpiewać „Chwała na wysokości Bogu”. W modlitwie eucharystycznej po słowach: „On to w dzień przed męką” dodawane jest wyrażenie: „to jest dzisiaj”, które podkreśla, że to, co przed wiekami wydarzyło się w Wieczerniku, dokonuje się realnie dokładnie w dzisiejszym dniu (choć moment ten uobecniany jest na każdej Mszy Świętej). W sposób wyjątkowy brzmią dzisiaj słowa Jezusa wypowiadane przez kapłana w czasie Przeistoczenia: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje…”, „Bierzcie i pijcie, to jest Krew moja…”. Z kolei używane od „Chwała na wysokości Bogu” drewniane i sucho brzmiące kołatki zamiast dzwonków uświadamiają nam, że zbliża się męka i śmierć Pana Jezusa.

Po Komunii Świętej Ciało Chrystusa w procesji zostanie przeniesione do tzw. ciemnicy, co stworzy okazję, by do późnych godzin czuwać z Jezusem łącząc się z Jego trwogą przeżywaną w ogrójcu i miejscu uwięzienia.

Tabernakulum będzie puste i otwarte, lampka wieczysta wyłączona, ołtarz obnażony… Wszystko to ma nam przypomnieć, że Jezus został zdradzony, wydany ludziom i opuszczony. To czas, aby wejść w czas męki naszego Pana.

W czasie czuwania podziękujmy Jezusowi za dar Eucharystii w której nieustannie uobecnia się męka Jezusa za grzechy, które popełniamy. Podziękujmy również za dar kapłaństwa bez którego nie moglibyśmy korzystać z świętych sakramentów.

Ks. Karol Szlezinger SCJ